Jak donosi prasa (”The Plain Dealer”), naukowcy z Cleveland Metroparks Zoo odnaleźli w północnym Wietnamie prawdopodobnie jedynego, żyjącego na wolności żółwia-giganta z gatunku R. swinhoei.
Ten słodkowodny żółw charakteryzuje się miękkim pancerzem; ma ok. 100 długości i ok. 70 cm szerokości, waży od 120-140 kg.
Gatunek ten podobnie jak 90 innych gatunków żółwi słodkowodnych w Azji jest na Światowej Czerwonej Liście Zwierząt Ginących i Zagrożonych.

Na całym świecie żyją tylko 4 osobniki tego gatunku. 2 egzemplarze znajdują się w ogrodach botanicznych w Chinach, jeden został właśnie odnaleziony, a czwarty żyje w Hoan Kiem Lake w Hanoi, Wietnamie. I tu zaczyna się ciekawa historia.
Żółw, który zamieszkuje jezioro Hoan Kiem w samym centrum Hanoi jest uważany za żyjący, kulturowy relikt i narodową świętość. Legenda głosi iż okaz ten, nazywany Boskim Złotym Żółwiem pojawia się w sprzyjających momentach historii Wietnamu. Źródła historyczne podają datę pierwszego pojawienia się żółwia za czasów panowania króla An Duong Vuong (257-207 p.n.e), pomagając mu w budowie fortyfikacji cytadeli Co Loa - antycznej stolicy ówczesnego państwa Au Lac ( późniejszego Wietnamu). Zwalczał złe duchy sprzymierzone z synami poprzedniego władcy, które nie pozwalały na dokończenie budowy, pozostawiając po każdej nocy zniszczony kawałek murów. Siły te, dowodzone przez Tysiącletnią-Białą Kurę zostały rozbite jak łatwo można się domyślić przez Żółwia. Po wypełnionej misji żółw zostawił władcy swoje wielkie pazury, które król użył jako bełt w swej kuszy, co czyniło go niezwyciężonym.
Później, gdy Co Loa zostało zaatakowane przez wojska chińskie, król użył magiczne pazury żółwia, które nasłały na obce wojska deszcz śmiertelnych strzał i przepędziły spod murów miasta.
Przegrani jednak nie dali za wygraną i za pomocą fortelu zdołali wydobyć tajemnicę An Duong Vuong. Pod pozorem zawarcia pokoju, władca państwa Zhao (jedno z królestw należących do ówczesnego formującego się cesarstwa chińskiego) zaproponował małżeństwo swojego syna z piękną córką An Duong Vuong celem wydobycia od niej tajemnicy. I tym właśnie sposobem żółwi skarb i tajniki techniki wojskowej Au Lac dostały się w ręce wroga. Zaś król dowiedziawszy się o zdradzie zabił swoją córkę, a sam się utopił skacząc do jeziora.
Świątynia w Hanoi poświęcona królowi An Duong Vuong

Następne wzmianki dotyczą wydarzeń z XVI n.e kiedy to generał Le loi otrzymał od rybaków magiczny miecz, którego wydobyli z głębin jeziora. Według legendy moc miecza dał generałowi naprzyrodzone siły, dzięki którym mógł walczyć przeciw chińskim okupantom. Ostatecznie generałowi udało się odeprzeć obce wojska z kraju i choć udało się odzyskać niepodległość po tysiącletniej dominacji, to jednak Wietnam nadal pozostawał w sferze wpływów chińskich, a Le Loi w odpowiedzi na uznanie państwa ze strony cesarza chińskiego wystosował pismo w którym, przyrzekł lojalność i współpracę wobec imperium, A sam został królem dając początek nowej dynastii.
Le Loi na pocztówce z XX wieku

Historia opowiada dalej, iż pewnego dnia płynąc łódką na jeziorze w Hanoi, nagle jego oczom ukazał się olbrzymi żółw, który złapał miecz i szybko zanurzył się w czeluściach wody. Długie poszukiwania i miecza i żółwia spełzły na niczym. Le Loi zrozumiał, że miecz w istocie był własnością Żółwia i należał mu się zwrot. Od tamtych wydarzeń król nakazał nazwać jezioro - Jeziorem Zwróconego Miecza (Ho Hoan Kiem) albo Jeziorem Miecza (Ho Guom). Do dziś jest to najpiękniejsze jezioro w Hanoi, będące częścią Starego Miasta i punktem centralnym w wielu szlaków turystycznych.
Słynny drewniany Most Huc - Most Porannego Brzasku łączący Jadeitową wyspę z lądem

Na samym środku jeziora znajduje się wyspa, a niej Thap Rua czyli Wieża Żółwia

Wieża nocą

A żółw od czasu do czasu wynurza się z jeziora i Wietnamczycy przypisują daty jego pojawienia się za wyjątkowe dla kraju i znaczące dla historii: 1999 (podczas ceremonii poświęcenia parku dla Le Loi nad jeziorem), 2000 (ukazał się wielu oficjelom i naukowcom podczas inauguracji otwarcia pomnika Le Loi w tym parku). Ciekawe, że często pojawia się przy różnych okazjach związanych z królem. Ostatni raz widziano go w
2005 roku. Można śmiało powiedzieć, że jest to jedyna lubiana przez wszystkich żyjąca legenda miasta.

Według Ha Dinh Duc, profesora z Departamentu Biologii Wydziału Nauk Przyrodniczych, egzemplarz z jeziora może być tym samym z czasów Le Loi. Ma prawdopodobnie od ok. 550 do 700 lat.
Tak wyglądał okaz znaleziony martwy w 1967 przy jeziorze Hoan Kiem - prace konserwatorskie profesora Duc

Dziś wiele krajowych i zagranicznych organizacji pozarządowych, stawiają za cel ochronę ostatnich osobników zagrożonych gatunków żółwi, tak aby nie kończyły w gorącym kociołku jako najwyższej klasy delicje (to z powodu miękkiego, słodkiego i bardzo pożywnego mięsa), ani jako sproszkowany afrodyzjak czy też trofeum na ścianie kolekcjonera. W restauracjach w Wietnamie, czy w Chinach albo na Tajwanie można spróbować dania z żółwi, a krew ich zmieszany z alkoholem to niebywały rarytas, jako lek na całe zło (czytaj: środek na potencję).
Uwaga - Drastyczne dla niektórych zdjęcie:

W telewizji są nawet programy kulinarne pokazujące jak robić dania z żółwi. Osobiście uważam, że dopóki do celów kulinarnych są wykorzystywane gatunki pospolitych żółwi, nie zagrożonych wyginięciem czy pochodzące z hodowli, można jak najbardziej delektować się ich smakiem. Pytanie tylko czy zamawiając żółwia w restauracji wiemy jakiego żółwia jemy i jakie jest jego źródło co w takich miejscach jest często trudne do wybadania.
A oto kociołek z mięsem żółwim wart grzechu (ceramiczna podstawka do pałeczek jest w kształcie żółwia):
