Co sądzisz o wietnamskich dziewczynach? :)
Znalazłam ostatnio interesujący post, którego autorem jest użytkownik #wushusk8er .
Jako badacz jestem ciekawa o tym sądzicie, jakie są Wasze opinie na ten temat.
Społeczność wietnamska jest od prawie dwudziestu lat stałym elementem w polskim pejzażu, szczególnie warszawskim, jednakże, Wietnamka jaka jest, Nie każdy widzi :) .
Ale może byłby ktoś kto miałby coś do powiedzenia, kto zechciałby się podzielić swoim zdaniem, a także doświadczeniem … ? ;)
Polemika z postem źródłowym jest jak najbardziej na miejscu :)
#wushusk8er :
“[…] A więc co sądzę o wietnamczykach? Bardzo mili ludzie. Mam kilkoro znajomych z Wietnamu i w Wietnamie i mówię głównie na tej podstawie. Natomiast wietnamskie dziewczyny - cóż. Mentalność wietnamskich dziewczyn jest dość dziwna. Po pierwsze - są strasznie zblokowane i sztywne. Trudno z nimi gdzieś wyjść i się umówić w niezobowiązujący sposób - trudno też w wietnamce mieć prawdziwą przyjaciółkę. Mam wrażenie że każdego chłopaka traktują jako potencjalnego kandydata na męża, więc jeśli nie chcą wyjść za ciebie za mąż to po co miałyby się spotykać? Kolejna sprawa - precyzyjnie badają zasobność portfela i wykształcenie (szkołę, kierunek studiów, rodzaj pracy) znajomych chłopaków. Jeśli spełniasz wymogi - (znowu - jesteś dobrym kandydatem na męża) - są bardziej otwarte, ale oczywiście znów tylko do pewnego stopnia - bo jeśli chodzi o wolny związek w rozumieniu europejskim to oczywiście nie wchodzi on w grę (nie mówiąc już o seksie przed zawarciem małżeństwa). Tak więc jeśli jesteś dobrze ustawionym, młodym, dobrze się zapowiadającym chłopakiem/mężczyzną, nie daj boże jeszcze np. bogatym - masz szansę na dłuższą znajomość (zapewne w jej wyobrażeniach zakończoną ślubem) z wietnamką (a potem ewentualnie na sex - tu muszę powiedzieć, że - prawdopodobnie z racji konserwatywnego wychowania - wietnamki mają słabe pojęcie o własnej budowie, nie mówiąc już o głębszej wiedzy na temat seksu czy antykoncepcji). Tak więc - o wolnym związku lub przyjaźni z wietnamką zapomnij, podobnie jak możesz zapomnieć o jej spontaniczności w działaniu. Wietnamka (podobnie jak i wietnamczyk) zwykle chce się jak najlepiej wykształcić, jak najlepiej zarabiać - i wedle tych kryteriów dobiera sobie znajomych. Oczywiście wiele/wielu z nas tak robi, ale “biały” zwykle pozwala sobie na odrobinę szaleństwa zanim założy rodzinę. Wietnamka - raczej nie. Zapewne duży wpływ ma tradycyjny (pokrewny wiejskiemu) rodzaj wychowania, jednak w dużym mieście i w innej (np. polskiej) kulturze wietnamki sprawiają wrażenie osób trochę hm… dzikich i odizolowanych mentalnie od równieśników.
No to nieźle pojechałem… Oczywiście moje uwagi są czysto subiektywne. Może patrząc szerzej nie mam zupełnie racji?
Aha: bardzo lubię wietnamczyków a wietnamskie dziewczyny bardzo mi się podobają. Pozdrawiam. ”


March 28th, 2009 at 14:13
Trafne spostrzezenia na temat Vietnamskich dziewczyn. Ja jestem zareczony z dziewczyna z wietnamu. Szacunek dla rodziny ma dla mojej dziewczyny bardzo duze znaczenie. Wiec przeszedlem etapy poznawania i wizytowania jej rodziny…dalszej rodziny…uff… oddanie czci zmarlym itp My Europejczycy bardzo jestesmy atrakcyjni dla wietnamskich dziewczyn. Wspomne iz mamy wszystko wieksze. :). Moja ladniutka :) dziewczyna jest mi bardzo oddana. Jestesmy oddaleni od siebie. Ona nie wychodzi na imprezy ze znajomymi i nie zatanczy z obcym mezczyzna. Poniewaz mnie kocha i jest dla mnie oddana zapuszcza dlugie wlosy i dopiero po slubie je obetnie. uuff Zostala katoliczka dla mnie. Oczywiscie, wiem iz malzenstwo razem zweryfikuje wszystko. Zycie w wietnamie jest inne. Jedzenie bardzo dobre. Sa biedni ale i bogaci. Jezdza wszedzie japonskimi skoterkami…bo jest cieplo :) Wietnamczycy chodza czesto do restauracji na obiad na sniadanie na kawe. Znacznie czesciej to robia niz my. Zastanawialem sie zawsze skad maja kase…przeciez zarabiaja malo. Przypomina mi sie sytuacja unas z przed kilkunastu lat, niby malo zarabialismy ale stac nas na bylo wszystko i zylismy ponad stan….
Tak to prawda iz wietnamska dziwczyna patrzy na chlopaka z pryzmatu czy bedzie jej mezem. Zareczyny maja bardzo duze znaczenie. Od zareczyn jest juz moja….zona a jej rodzice ojcem i matka. Uff troszke dziwnie sie czuje jak o tym mysle :) Coz milosc jest piekna i nie zna granic… Pozdrawiam wszystkich
June 3rd, 2009 at 09:04
hmm ja znam wietnamiki i takie ktore miszkaja od urodzenia w polsce i takie ktore niedawno przyjechaly do polski ale z seksem z nimi raczej nie ma problemu. a poza tym sa nienormalne np dla dziewczyny w wietnamie, ktorej chlopak jest w innym kraju calkiem normalne jest ze on ma inne dziewczyny i pozwala mu na to zaznaczajac ze kiedy wroci lub kiedy ona przyjedzie do niego to musi byc z nia (znam 2 takie przypadki). a i te nowe dziewczyny jesli sa wietnamkami rozumieja ze taki chlopak ma dziewczyne w wietnnamie. rowiez calkiem normalne wydaje sie urodzenie dziecka zonatemu wietnamczykwi (nie bedac z nim zwiazana) ktory ma zone ale nie moga miec dzieci za pozniejsze utrzymywanie matki i dziecka.. niestety znam duzo faktow z zycia wietnamczykow i poprostu ich nie lubie. co za chory narod